HRownia | 2018-04-19

Nie samą pensją człowiek żyje - wyzwania na rynku systemów pozapłacowych

Nie samą pensją człowiek żyje - wyzwania na rynku systemów pozapłacowych

 

Diagnoza

Wszyscy jesteśmy obecnie świadkami dobrej zmiany – zmiany, która na rynku zatrudnienia odwróciła znany nam jeszcze 10 lat temu porządek, tj. układ sił dzielący strony na słabego pracownika i dyktującego warunki pracodawcę. Poszukiwanie przyczyn tego stanu rzeczy pozostawić należy ekonomistom i socjologom; na potrzeby niniejszej publikacji wystarczy konstatacja, że rynek pracy stał się niezwykle dynamiczny, a sytuacja zdecydowanie preferuje obecnie poszukujących zatrudnienia. Oczekiwania rosną oczywiście z obydwu stron, przy czym wyraźnie widać, że to po stronie pracowników ich wzrost jest niemal wykładniczy. Niewątpliwie związane jest to także ze zmianą pokoleniową, ponieważ na rynku pracy coraz większą grupę stanowi pokolenie określane jako Millenialsi, które przykłada zupełnie inną miarę do tego, po co i na jakich warunkach pracuje. Jeszcze kilka lat temu ważne było zdobycie dobrej posady, rozumianej przede wszystkim jako pensja, która pozwalała na zapewnienie dobrobytu pracownikowi i jego rodzinie. Dziś pracownik jest bardziej świadomy swoich potrzeb. Ma coraz większe oczekiwania pozapłacowe, związane z tym, w jakim otoczeniu pracuje, w jaki sposób komunikuje się z nim pracodawca, czy zarządza odpowiednio informacją zwrotną, czy zapewnia dodatkowe drobne i nie-drobne świadczenia pozapłacowe.

Normą stało się, że osoby poszukujące pracy przed przystąpieniem do rekrutacji starają się pozyskać możliwie dużo informacji na temat potencjalnego pracodawcy. Nie wystarcza im już ogłoszenie o pracę, które pojawia się w sieci. Ważne stały się opinie, jakie o pracodawcy pojawiają się na portalach społecznościowych i rekrutacyjnych. Pracodawca w świecie internetu przestał być anonimową instytucją, która oferuje wyłącznie zatrudnienie. Idąc dalej, to właśnie w sieci pracodawcy toczą walkę o pracowników, podejmując kolejne działania z zakresu employer branding, budując odpowiednie treści, dbając o swoje konta na LinkedIn czy FB. Ważna stała się atmosfera, jaka panuje w firmie,  zachowania przełożonych, sposób zarządzania zespołem, ale przede wszystkim dodatkowe profity, jakie gwarantuje pracodawca swoim pracownikom. Wszystkie te elementy wpływają na decyzję potencjalnego kandydata o przystąpieniu do procesu rekrutacji, a w przypadku pozytywnego jej przejścia, na podjęcie decyzji o zatrudnieniu. Po „drugiej stronie”, HRy zdają sobie sprawę, że choć pozyskanie specjalisty, który będzie wypracowywał zysk dla firmy nie jest łatwe, to prawdziwym wyzwaniem jest utrzymanie go na stanowisku pracy. Jednym ze sposobów zapewnienia odpowiedniego komfortu pracy stały się pozapłacowe dodatki i benefity.

 

Krótko i w liczbach

Opublikowany w 2017 roku przez Deloitte raport „Trendy HR – Zmiana zasad w erze cyfryzacji” potwierdza tę tendencję. Według przytaczanych badań, „58% organizacji analizuje nowe systemy wynagradzania”, przyznając, że niezbędne jest wdrażanie „platform do angażowania pracowników”. W warunkach polskich standardami przyjętymi przez pracodawców stało się przede wszystkim 5 elementów pozapłacowego wpływania na pozytywny odbiór organizacji przez pracownika. Pracuj.pl podaje w opublikowanym przez siebie „Badaniu oczami pracowników”, że „Prawie ¾ Polaków otrzymuje pozapłacowe świadczenia: opieka medyczna 43%, karta sportowa 39%, finansowanie szkoleń 25%, dofinansowanie urlopów 24%, dofinansowanie nauki języków 19%. Jak się okazuje, dla około połowy ankietowanych opieka medyczna stała się tak powszechnym standardem, że dostrzegać mogą dopiero jej brak. Drugim najpopularniejszym dodatkiem jest karta sportowa. Co ciekawe, pomimo tak dużej powszechności tego świadczenia, tylko 29% badanych uważa, że karta sportowa jest najbardziej atrakcyjnym benefitem.

 

Co z tego wszystkiego wynika?

Przede wszystkim pracodawcy powinni szukać nowych sposobów na uatrakcyjnienie miejsca pracy. Korzystać mogą (i zapewne będą) z dotychczasowych narzędzi, jednak ich powszechność oraz wystandaryzowany charakter spowodują konieczność sięgnięcia po coś zupełnie nowego, uzupełnienia tego co znane tym, co nowe. Jak podaje w przytaczanym już raporcie Pracuj.pl, 22% pracowników oczekuje bonów zakupowych, a 9% biletów na wydarzenia kulturalne. Jest to wyzwanie, a jak wiemy, każde wyzwanie, to także szansa. Jak podsumowuje jedna z autorek raportu Pracuj.pl, „benefit atrakcyjny dla pracownika to niekoniecznie rozwiązanie bardzo wyszukane, ale po prostu pozwalające mu na oszczędności - pieniędzy, ale i czasu”. Proponowane rozwiązania powinny więc sprzyjać integracji, zapewniać korzyści dla rodzin i jednocześnie oscylować wokół wydarzeń kulturalno-rozrywkowych (odpowiedź na oczekiwanie „wydarzeń kulturalnych”), przy jednoczesnym oferowaniu faktycznych i wymiernych korzyści finansowych (odpowiedź na oczekiwanie wyrażone jako „bony zakupowe”).

 

Co w zamian?

Przed tym wyzwaniem stoją więc twórcy nowych rozwiązań benefitowych. Pokolenie współczesnych 20 i 30-latków nie chce wyłącznie skupiać się na pracy. Wraz z wyjściem z biura chce odreagować całodzienne stresy, pogłębić relacje z najbliższymi czy po prostu się zrelaksować. Chce również korzystać z tego, co oferuje im „miasto”: rozrywki, kultury czy dobrej kuchni. Idealnym przykładem odpowiedzi na tak postawione potrzeby jest my.time, nowoczesna aplikacja na smartfony. Łączy ona w sobie inspirację dotyczącą atrakcyjnego spędzenia czasu poza pracą, zarówno indywidualnie, jak i w gronie najbliższych, z faktycznymi oszczędnościami wynikającymi ze zniżek, które pracownik otrzyma na każdą usługę. my.time wyznacza nową ścieżkę na rynku benefitów. To oferta kin, restauracji, parków rozrywki, zabawy dla rodzin z dziećmi, jak i rozrywki w grupie współpracowników – słowem, wszystkich miejsc, gdzie warto spędzić czas wolny, dostępna „tu i teraz” w nowoczesnej aplikacji na smartfony. Wszystkie te potrzeby firma zbadała i zdiagnozowała na początku 2017 r., przed przystąpieniem do wdrożenia (wyniki badań prezentuje wykres poniżej). Wpisuje się to idealnie w potrzeby Warszawiaków, chociaż twórcy my.time przyznają, że mają już chrapkę na dostarczenie chwil radości także pracownikom w innych miastach Polski.

 

Wracając do punktu wyjścia, możemy przyznać, że rzeczywiście jesteśmy świadkami dobrej zmiany – pracownik czuje się mocny i doceniany, a pracodawcy zmuszeni są do rozwijania dotychczasowych sposobów na motywowanie, sięgając po nowatorskie rozwiązania, takie jak aplikacja my.time.

 

Autor: Michał Czmielewski, my.time

Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

Oczekiwania vs. rzeczywistość. Czy przedsiębiorcy odpowiadają na potrzeby pr ...
2018-07-25
Najbardziej nieprawdopodobne zachcianki programistów, czyli hity z rozmów rekr ...
2018-07-12
Radość w miejscu pracy ma znaczenie – wyniki raportu FUN at Work
2018-06-26
Przygotuj się na nowe – czyli rekrutacja w kilku odsłonach
2018-05-23

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

...

Kraków

Dzisiaj

2018-10-19

Za 5 dni

2018-10-24

Za 18 dni

2018-11-06