Marta Bober | 2017-08-21

O możliwości łączenia pracy i pasji, pracy zdalnej i spełnianiu podróżniczych marzeń rozmawiamy z Justyną Fabijańczyk

O możliwości łączenia pracy i pasji, pracy zdalnej i spełnianiu podróżniczych marzeń rozmawiamy z Justyną Fabijańczyk

O możliwości łączenia pracy i pasji, pracy zdalnej i spełnianiu podróżniczych marzeń rozmawiamy z Justyną Fabijańczyk - dziennikarką, podróżniczką i freelancerką, autorką bloga Cyfrowi Nomadzi.

 

Marta Bober: Jak narodził się pomysł na inicjatywę “Cyfrowi Nomadzi”?

Justyna Fabijańczyk: Inicjatywa “Cyfrowi Nomadzi” powstała w drodze, gdy okazało, się że praca zdalna może być efektywna a możliwość połączenia jej z podróżowaniem i realizacją swoich pozazawodowych pasji jest całkowicie realna.

Pracowałam zdalnie od około roku i będąc w Gwatemali, gdzie przez 2 miesiące miałam home office w wynajętym domu w Antigua, ostatecznie zdecydowałam się założyć stronę o cyfrowych nomadach. Moim zamiarem było przede wszystkim udowodnienie, że istnieje alternatywa dla przyjętego modelu od 9:00 do 17:00, że można jednocześnie rozwijać się zawodowo i spełniać się w życiu poza pracą i że w ten sposób powstaje bardzo ciekawe sprzężenie zwrotne, bo motywacja do pracy rośnie.

M.B.: Ile osób do tej pory włączyło się w inicjatywę i co trzeba zrobić, by stać się jednym z Was? 

J.F.: W trakcie dwóch lat swojego istnienia wokół bloga zgromadziła się już dość duża, bo licząca kilka tysięcy osób społeczność ludzi poszukujących alternatywy do pracy w biurze, skupiona głównie na grupie Cyfrowi Nomadzi na Facebooku. Społeczność ta z dnia na dzień rośnie, co pokazuje, że zainteresowanie takim pomysłem na życie jest coraz większe.

Większość nomadów uważa, że dziś nie ma konieczności stałego przebywania w miejscu pracy, ponieważ dzięki technologii, wiedzy i narzędziom, do jakich mamy dostęp, możemy efektywnie pracować przebywając w dowolnym miejscu na świecie, w którym jest internet. Moja grupa na Facebooku skupia tzw. mobilnych profesjonalistów: osoby pracujące zdalnie, wśród których najwięcej jest specjalistów IT i web developerów, właścicieli firm, ale także wyspecjalizowanych freelancerów, często pracujących dla zagranicznych klientów, oraz osoby mające bardzo niestandardowe i nieznane jeszcze w Polsce biznesy.

Wielu z nich pracuje z różnych zakątków świata i jednocześnie łączy życie zawodowe na przykład z kitesurfingiem, czy chodzeniem po górach, mieszkaniem w wymarzonych miejscach, poznawaniem świata. Nie każdy może pracować w ten sposób cały czas, bo są wśród tych ludzi osoby, które posiadają stacjonarne firmy w Polsce, ale nawet i oni coraz częściej tworzą sobie możliwość by przez 2-3 miesiące w roku zarządzać swoją firmą zdalnie.

 

 

M.B.: Z jakich powodów cyfrowi nomadzi wybierają taki styl życia?

J.F.: Niedawno takie właśnie pytanie  pojawiło się na naszej grupie na Facebooku. Odpowiedzi, nawet dla mnie były zaskakujące, choć się z nimi w pełni utożsamiam. Dla wielu osób powodem jest poczucie, że pracując w biurze czas przecieka im przez palce, że w swoim codziennym życiu tracą czasu na dojazdy, na bezczynność a swoją pracę mogliby wykonać szybciej i efektywniej i jak twierdzi wiele osób, nawet lepiej, niż w warunkach biurowych.

Myślę, że pewne znaczenie odgrywa również fakt, że większość z nas należy do pokolenia, które wierzyło w to, że studia są gwarancją dobrej pracy i dobrego życia a stabilność przyniesie nam satysfakcję i spełnienie. Jednak w większości rzeczywistość nie była nam tak przychylna. Część osób rozczarowała się pracą na etacie. Część osób wylądowała na umowach śmieciowych i po prostu wkurzyła się, zaczęła szukać innych rozwiązań i ostatecznie postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Dla tych osób praca na swoim jest jedyną szansą na spełnienie swoich zawodowych i finansowych ambicji. I są wśród tych osób tacy, którzy tę szansę wykorzystali z imponującym efektem, często wdrażając rozwiązania w Polsce nieznane.

M.B.: Podróżując po świecie zwiedzasz najciekawsze zakątki, podziwiasz zachody słońca z najpiękniejszych miejsc, chłoniesz piękno przyrody i architektury miast. Tak naprawdę na każdym kroku jesteś kuszona, by oderwać się od pracy i cieszyć się życiem jeszcze bardziej. Jak sobie z tym radzisz, jaki jest Twój sposób na właściwy podział obowiązków w podróży?

J.F.: Ten styl życia jest dość brutalny - jeśli chcesz mieć czas i środki na realizowanie swoich pozazawodowych pomysłów, to musisz nauczyć się pracować produktywnie, wydajnie, skutecznie, musisz nauczyć się myśleć strategicznie. Organizacja pracy, zarządzanie czasem, to są tematy, którymi w biurze lepiej bądź gorzej zajmował się nasz szef czy manager, a tutaj, tak jakby na własne życzenie, każdy musi zorganizować sobie pracę tak, by przynosiła efekty. Motywacja jest ogromna, bo tylko, jeśli dobrze zorganizujesz sobie pracę, masz czas na zwiedzanie, plażowanie, podróże.

Samo środowisko nomadyczne również jest motywujące, bo tematy takie właśnie jak produktywność, wydajność, organizacja czasu, monitorowanie efektów, są na porządku dziennym. Technologia i nowoczesne narzędzia, aplikacje i programy pomagają nam w pracy,  więc ich znajomość również nie jest bez znaczenia.
 

M.B.: Czym kierujesz się wybierając miejsca będące celem kolejnej podróży?

J.F.: Łączenie pracy z podróżowaniem w moim wydaniu wygląda trochę inaczej niż u większości nomadów. Dla mnie najlepiej sprawdza się model, w którym w ciągu roku mam dwa kilkumiesięczne sprinty bardzo intensywnej pracy przeplatane takimi miesiącami, gdzie skupiam się na innych aktywnościach.

Ale nawet te miesiące, w których praca jest priorytetem spędzam w ciekawych lokalizacjach, czy to w Meksyku, na Bali, czy na Wyspach Kanaryjskich, miejscach gdzie mam możliwość robienia czegoś poza pracą i zdecydowanie nie są to duże miasta. Na przykład teraz na Fuertaventurze po pracy zrobiłam kurs kitesurfingowy, poza tym trochę próbuję surfingu i odkrywam wyspę biegając w terenie.

W wyjątkowych przypadkach zdarza się, że robię sobie kilka miesięcy wolnego, tak jak było to podczas podróży po Ameryce Południowej, gdzie ze względu na to, że moim celem tam były miejsca całkowicie pozbawione łączności i warunków do pracy, znalazłam się w sytuacji “albo albo” i wybrałam, że pracę jednak na jakiś czas zostawię. Dzięki temu mogłam chodzić po górach w Peru, czy po wulkanach na argentyńskiej Puna Atakama, czy też spędzać czas na moich nieskończonych próbach surfowania, objechaniu całego kontynentu i zobaczeniu Patagonii. Z tej 7-miesięcznej wyprawy można by napisać książkę!

Obecnie jestem na Fuertaventurze, gdzie mam dobry home-office i przez następne miesiące planuję intensywnie popracować, także nad blogiem, który powoli zaczyna na siebie zarabiać, co oznacza, że możliwości rozwinięcia tej platformy są coraz większe.

 

 

M.B.: Czy praca zdalna ma sens?

J.F.: Praca zdalna, tak samo jak praca w ogóle, w moim mniemaniu jeszcze nic nie znaczy. Wszystko zależy od tego czy pracując faktycznie osiągasz jakieś rezultaty czy nie, czy jesteś w stanie się spiąć, skoncentrować i wykonać coś dobrze, w czasie jaki sobie na to założyłaś, czy jesteś w stanie myśleć strategicznie i przede wszystkim czy jesteś w stanie samodzielnie się zmobilizować i uporządkować.

Pracując (nie tylko zdalnie) można się zapracować na śmierć i nie osiągnąć żadnych rezultatów. Różnica między osobą, która te same rezultaty osiąga pracując 4 godziny dziennie a osobą, która osiąga je pracując 12 godzin dziennie, albo nie osiąga ich wcale, to nie jest różnica intelektu, tylko różnica sposobu organizacji pracy.  

Bardzo chciałabym zaangażować się w promowanie tematu pracy zdalnej wśród polskich pracodawców. Po pierwsze dlatego, że dotychczas przeprowadzone badania pokazują, że u osób pracujących zdalnie rośnie motywacja do pracy, ta sama motywacja,  z którą większość pracowników za biurkiem ma problem, w którą firmy trafnie bądź nietrafnie inwestują wysyłając pracowników na wyjazdy motywacyjne.

Rzeczywistość jest jednak taka, że bardziej wykwalifikowanych specjalistów takie wyjazdy nie motywują, bo z natury są to osoby dość niezależne i tej niezależności potrzebujące. Umożliwienie im realizowania się nie tylko w pracy, ale również w życiu pozazawodowym pozytywnie przekłada się i na efekty i na lojalność wobec pracodawcy.

O zaletach pracy zdalnej dla pracodawców można mówić bez końca, ale jest jeszcze jeden aspekt, o którym warto wspomnieć, a o którym póki co nikt nie mówi - praca zdalna może zapobiegać wykluczeniu zawodowemu. Dziś ktoś kto mieszka w małym miasteczku na Podlasiu, posiada konkretną specjalizację, ale w regionie nie może znaleźć pracy adekwatnej do swoich umiejętności, może pracować zdalnie dla  klienta z dowolnego zakątka świata, o ile posiada odpowiednie przygotowanie i umiejętności. To oczywiście jest zupełnie inna sytuacja i zupełnie inne warunki, ale uważam, że powinniśmy korzystać z tego co umożliwia nam rozwój technologii i cyfryzacja i promować pracę zdalną.

 

 

M.B.: W jaki sposób organizujesz sobie zaplecze techniczne, niezbędne do pracy?

J.F.: Moje biuro mieści się w małym plecaku. Tak w skrócie to: laptop, dwa telefony, dysk twardy, przedłużacz, słuchawki, pendrive i notes. Miejsc do pracy szukam poprzez airbnb, korzystam z coworkingów, wynajmuję mieszkanie albo pokój, korzystam z okazji, które się trafiają przez znajomych, którzy mieszkają w różnych zakątkach świata.

Miejsce i sprzęt to ważne aspekty, ale równie ważna jest organizacja pracy i to ona stawia największe wyzwania. Z motywacją zwykle nie jest tak źle, bo z natury jestem ambitną osobą, ale nie jest to reguła, która działa u mnie w 100% przypadków. Czasem ta motywacja spada. Wtedy wyjazd i taki czas bez pracy dobrze mi robi. Po dłuższej przerwie znów wracam do pracy z zapałem.

M.B.: Jak wygląda Twój dzień pracy.  Ile godzin dziennie poświęcasz na pracę?

J.F.: Mam swój system pracy: planuję co mam do zrobienia wpisując zadania do kalendarza. Mój dzień pracy jest podzielony na trzy bloki: pierwszy to blok produkcyjny, drugi administracyjny, a trzeci networkingowy. Każdego dnia rano przez 3-4 godziny wykonuję jakąś kreatywną, twórcza pracę np. piszę zamówiony artykuł, albo pracuję nad nazwą dla firmy według mojej metody. Nie bez powodu nazywam ten czas blokiem produkcyjnym, bo moim celem jest wyprodukowanie w ściśle określonym czasie czegoś konkretnego np. wstępnej wersji artykułu i ten artykuł, czy ten research, musi w tych godzinach powstać.

Aby ułatwić sobie koncentrację i nie rozpraszać się w tym czasie blokuję media społecznościowe i pocztę, włączam timer (który również wyznacza mi czas na krótkie przerwy) a na słuchawkach włączam muzykę, która ułatwia mi relaksację i koncentrację. Dbam o to, by nic mnie nie rozpraszało. W międzyczasie popijam wodę, często pracuję na stojąco, jeśli tak mi wygodniej. W ten sposób każdy dzień kończy się jakimś efektem, mam w ręku coś namacalnego.

Po przerwie (lunch, czasem joga, czasem plaża, surfing) wracam do pracy, by zająć się administracją, czyli organizacją i planowaniem, ustaleniami, wystawianiem umów, mailami i telefonami, networkingiem, tym co się dzieje na bieżąco. Dopiero potem mam czas na media społecznościowe. Tak wygląda mój idealny dzień pracy, w tym okresie, kiedy pracuję intensywnie. Jest w nim czas na pracę i na aktywności poza pracą.

 

 

M.B.: Zajmujesz się prowadzeniem agencji brandingowej Dr Nazwa. W jaki sposób planujesz swoją pracę? Czy możesz liczyć na wsparcie zespołu? Czy rzeczywiście można prowadzić firmę na odległość? :)

J.F.: Tworząc Dr Nazwę stworzyłam konkretną metodę pracy i tworzenia nazw firm oraz współpracy z osobami, które wspierają poszczególne projekty na zasadzie freelancingu i są włączane do zespołu, kiedy jest taka potrzeba. Sama oferuję usługi na poziomie specjalistycznym, agencyjnym, ale pracuję jako freelancer i oferuję freelancerskie stawki, co jest dużą zaletą dla klienta, bo nie musi utrzymywać całego zespołu, jeśli de facto zatrudnia tylko mnie. Każdy projekt jest inny i kiedy tylko istnieje potrzeba stworzenia nazwy, bez logotypu pracuję samodzielnie. Współpracuję z grafikiem i rzecznikiem patentowym, jeśli zakres współpracy jest szerszy i zlecenie tego wymaga.

W ubiegłym roku stworzyłam przewodnik dla marketerów o tym jak współpracować z blogerami. Sama wyszłam z takim pomysłem do klienta, zaproponowałam również współpracowników, którzy pracowali ze mną, ale rozliczali się bezpośrednio z klientem. Pracowaliśmy w zespole 5-osobowym i klientem. Żadna z tych osób nigdy się nie spotkała. Projekt powstał w założonym terminie a efekt przekroczył wszelkie oczekiwania klienta.

Także odpowiadając na Twoje pytanie, myślę, że wiele zależy od samej specyfiki pracy, ale w przypadku usług jakie oferuję, jest to jak najbardziej możliwe.

M.B.: Jakie widzisz zalety i wady pracy zdalnej?

J.F.: Praca zdalna to nośny temat, który budzi wiele sprzecznych opinii. Myślę, że nie jest to “dobre rozwiązanie dla każdego” i pewnie nie na całe życie. Taki sposób pracy wymaga dobrej organizacji, elastyczności i dyscypliny. Jest to dobre rozwiązanie dla osób ambitnych i odpowiedzialnych, które potrafią stać się własnym szefem. Taki przepis dla jednych jest spełnieniem marzeń i w takich warunkach poczują się jak ryba w wodzie, ale nie można kogoś zmusić do pracy w ten sposób, bo nie każdy jest do tego stworzony.

Praca zdalna może być bardzo satysfakcjonująca, ale wymaga również elastycznego podejścia. Niektórzy na przykład pracują przez jakiś czas z domu i mówią, że to nie dla nich. Osobiście nie bardzo wierzę w pracę zdalną z domu, przynajmniej w dłuższej perspektywie, ponieważ taki sposób pracy ma wszystkie wady pracy zdalnej (przebywanie w mieście, wysokie koszty utrzymania) i praktycznie żadnych korzyści, wtedy faktycznie lepiej jest zostać w biurze, albo spróbować coworkingu.

Jednak dla wielu osób to świetna ścieżka rozwoju, lekcja samodzielności, przedsiębiorczości i organizacji. Fakt, że poza pracą można być w ciekawych miejscach, zwiedzać świat, robić to co się lubi, jest ogromną motywacją, która pozytywnie przekłada się na rezultaty w pracy. Moim zdaniem cyfrowy nomadyzm to świetna lekcja tego jak pracować sensowniej i wydajniej, korzystając z nowoczesnych narzędzi i technologicznych możliwości.

M.B.: Czy Twoim zdaniem praca zdalna może na dobre przyjąć się w Polsce?

J.F.: Polscy pracodawcy podchodzą do pracy zdalnej bardzo sceptycznie. Myślę, że wynika to z braku wiedzy na ten temat oraz ze specyficznej mentalności. Jednak za wdrożeniem pracy zdalnej przemawiają również czynniki czysto ekonomiczne, chociażby brak konieczności utrzymania stanowiska pracy, mniejsza rotacja pracowników, czyli niższe koszty rekrutacji. W przypadku wielu branż, zwłaszcza branży IT lojalność pracowników jest kluczowym argumentem. Nie bez znaczenia jest również kwestia motywacji pracowników, która w przypadku pracowników na szczeblach specjalistycznych jest wyższa, gdy mają oni możliwość pracy zdalnej. Myślę jednak, że praca zdalna nadal będzie dotyczyła przede wszystkim specjalistów, osób na których zatrzymaniu firmom szczególnie zależy.

Na Zachodzie coraz większą popularnością cieszą się tzw. workations (pracowakacje), to dodatkowy oprócz wyjazdów integracyjnych benefit, polegający na tym, że cały zespół wyjeżdża w ciekawe miejsce, by wspólnie popracować zdalnie. W Polsce również były już takie przypadki.

 

Formularz :)

Swój dzień rozpoczynam od... czasu dla siebie, na spokojnie, z kawą i przeglądaniem ulubionej prasy, czyli magazynów outdoorowych oraz maili od znajomych z całego świata.

W życiu motywują mnie... ludzie, którzy śmiało idą pod prąd i realizują w życiu swoje pasje, ludzie, którzy zawsze starają się zrobić wszystko najlepiej jak potrafią i nigdy nie przestają się rozwijać.

Mam słabość do... Robienia zbyt wielu rzeczy jednocześnie. Chciałabym być troszkę bardziej cierpliwa.

Gdyby nie... Moja Mama, nie byłabym tym kim jestem. Ona nauczyła mnie tego, że w życiu można postawić na swoim nikogo nie raniąc. Nauczyła mnie szczerosci wobec siebie i otwartosći w stosunku do innych ludzi, tego, że liczy się to kim jesteś, jakim jesteś człowiekiem w stosunku do siebie i innych ludzi, a nie to co posiadasz.

Za 10 lat... Chcę być zdrowa, aktywna, szczęśliwa i mieć wokół siebie dobrych przyjaciół.

 



 

Justyna Fabijańczyk - Dziennikarka, podróżniczka, freelancerka. Od 2014 roku łączy pracę zdalną z podróżowaniem po świecie o czym pisze na blogu Cyfrowi Nomadzi.

Autor:
Autor: Marta Bober

Marta Bober

HRownia

696436152

marta.bober@hrownia.pl


Redaktor Naczelna
Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

O networkingu i rekomendacjach rozmawiamy z Grzegorzem Turniakiem
2017-10-17
O doświadczeniach rekrutera rozmawiamy z Leną Kruk-Pielesiak, autorką bloga n ...
2017-09-20
O employer brandingu, contencie w HR i aktywności na LinkedInie rozmawiamy z Ur ...
2017-06-08
O coachingu, zarządzaniu i motywacji rozmawiamy z Maciejem Sasinem
2017-04-11

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

Innowacje w HR Conference&Expo

Warszawa, Hotel Marriott

Za 4 dni

2017-11-28

Za 12 dni

2017-12-06

Za 18 dni

2017-12-12

II Kongres HR

Katowice

Za 48 dni

2018-01-11