Marta Bober | 2017-11-27

O książce “Mistrzyni Swojego Życia” i motywacji rozmawiamy z Kingą Bogdańską

O książce “Mistrzyni Swojego Życia” i motywacji rozmawiamy z Kingą Bogdańską

Skąd czerpać siłę i motywację do działania? Czy nasze życie to ciągłe zmiany? Jaka jest nowoczesna i przedsiębiorcza mama? Odpowiedzi szukamy razem z Kingą Bogdańską.

 

Marta Bober.: W książce “Mistrzyni swojego życia” mówisz o sobie, że jesteś przyjaciółką w zmianie? Co to oznacza?

Kinga Bogdańska: Pracuję ze swoimi klientami procesowo, nigdy nie jest to jedno spotkanie czy sesja - zawsze jest to cały proces trwający rok czy pół roku. Wraz z tymi procesami wprowadzamy kolejne zmiany do życia, do osiągnięcia Własnego Mistrzostwa każdej klientki. Każdy proces jest zmianą i z nią się wiąże - zmienia się podejście do życia, postrzeganie otaczającego środowiska, zachodzi zmiana wewnętrzna. A ja jestem tą osobą, która towarzyszy w każdym momencie tego procesu, w każdej trudności i w każdym problemie. Wspieram, motywuję - czasami mocniej, czasami lżej, czasami przytulę, a czasami sprowokuję to trudniejszych refleksji, czasami powiem coś niekomfortowego.

 

M.B.: Czy nasze życie to ciągłe zmiany? Czy marzenia o statecznym życiu, które przyniesie poczucie bezpieczeństwa są nierealne?

K.B.: Ktoś kiedyś powiedział, że nasze życie jest jedną wielką ciągłą zmianą. Natomiast nasze profile neurogenetyczne w odpowiedni sposób warunkują nasze charaktery, czyli to, jak działamy, jak funkcjonujemy. I są osoby, które notorycznie są w zmianie, ponieważ taki mają charakter, a są też osoby, które unikają zmiany i źle się czują ze zmianą, gdyż wytrąca ich ona z równowagi. Więc w zależności od tego, jaką mamy potrzebę i jak nam jest dobrze, to albo wprowadzamy zmianę by osiągnąć cel, który tego jednak wymaga albo jesteśmy bierni. By osiągnąć upragnioną stabilizację i poczucie bezpieczeństwa należy podejmować konkretne działania w swoim życiu, Jeśli mamy chaos w swoim życiu i dążymy do bezpieczeństwa, musimy coś zmienić, żeby móc to osiągnąć. Myślę, że praca nad samym sobą wiąże się ze zmianą i dążeniem do odpowiedniego poziomu swojego marzenia czy też stylu życia lub pracy.

 

M.B.: Można powiedzieć, że książka “Mistrzyni Swojego Życia” jest motywacją do znalezienia balansu pomiędzy życiem prywatnym a rodzinnym. Czy jest to w ogóle możliwe?

K.B.: Książka ma za zadanie zmotywować i zachęcić do poznania Samej Siebie. Pomaga odpowiedzieć sobie na pytanie, co mi sprzyja, co mi przeszkadza, co powoduje, że się mniej uśmiecham, a co dodaje mi skrzydeł. Zebranie tych wszystkich odpowiedzi do jednego koszyka pozwoli nam uzyskać większą świadomość Samych Siebie, tego co już mam w Swoim życiu, a nad czym jeszcze powinnam popracować. Dzięki temu zyskamy coraz większą świadomość tego, w jaki sposób zarządzać swoim życiem tak, żeby była w nim harmonia. Wiadomo, że życie nie pozwala nam na bycie w harmonii cały czas. Jeżeli chcę spędzać więcej czasu z rodziną, więcej odpoczywać, to muszę zrobić coś, żeby sobie taki komfort zapewnić. Teraz, kiedy ze sobą rozmawiamy, jestem na wyjeździe i spędzam czas z moim młodszym synem. Na pracę poświęcam dwie godziny w ciągu dnia, a resztę czasu jesteśmy razem. Wszystko jest kwestią przygotowania siebie, zobaczenia, jak chcę, żeby moje życie wyglądało i podejmowania odpowiednich działań i współpracy. Moja książka i treści w niej zawarte są wskazówkami, które jak tylko przyjmiesz do swojego życia, będziesz mieć szansę na odnalezienie swojego balansu.

 

 

M.B.: Porażki w pracy, zawalone projekty, niedopilnowane sprawy domowe, problemy z wychowaniem dzieci - jak w tym wszystkim odnaleźć Siebie i mimo wszystko wierzyć we własne możliwości, znać swoją wartość?

K.B.: Ktoś kiedyś powiedział, że życie to nie bajka. Kiedy mamy świadomość Samych Siebie, kiedy wiemy na co nas stać, kiedy mamy zbudowane zdrowe poczucie własnej wartości, kiedy bezwarunkowo kochamy Siebie i wiemy na co się zgadzamy, a na co się nie zgadzamy i mamy wypracowaną własną asertywność, trudne sytuacje życiowe przestajemy nazywać porażkami i nazywamy je lekcjami do odrobienia. Wyciągamy z nich wnioski, żeby nie robić tego na przyszłość. Osoby, które nie mają świadomości Samych Siebie, czy uciekają w rolę ofiary oskarżają wszystkich innych za to co się dzieje w ich życiu.

Żeby móc zdrowo podchodzić do pewnych rzeczy trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie i za to co się w nim dzieje. Ja podjęłam decyzję, że pracuję w takiej a nie innej  firmie, że wejdę w relację taką a nie inną, że moje życie rodzinne nie będzie zorganizowane albo, że nie poproszę kogoś o pomoc, bo sama tego nie ogarniam, że będę żonglująca matką, która nie chce dzielić się swoimi zadaniami w przekonaniu, że tylko ja to zrobię najlepiej. I tego konsekwencje ponoszę. Nie da się robić wszystkiego tak aby  wszystko, co robię było świetnie zrobione. Nauczyłam się być nieidealną. Nieidealną kobietą. Nieidealna matką. Nieidealną partnerką. I bardzo dobrze mi z tym.  

 

M.B.: Na początku książki opowiadasz o swoim dzieciństwie, trudnościach i potknięciach. Jest to bardzo poruszająca historia, w której każda kobieta może odnaleźć część siebie. Co było punktem zwrotnym i motywacją do tego, żeby mimo wszystko się nie poddawać?

K.B.: Ja, tak jak każda inna osoba, też się załamuję, też płaczę czy dzwonię do koleżanek i mówię im, że nie dam rady, ale świadomie sobie na to pozwalam. Dokładnie 17 lat temu, dwie godziny po pogrzebie mojego taty, siedziałam pod moim domem i przeraźliwie płakałam. Dookoła mnie byli ludzie, którzy bardziej zwracali uwagę na rzeczy, które dla mnie nie miały znaczenia - mówili mi, jak mam wyglądać, jak mam się zachowywać i jak teraz będzie wyglądało moje życie, co mnie bardzo przygnębiało. To ojciec był dla mnie największym wsparciem. Obserwując tych wszystkich ludzi podjęłam decyzję, że ja nie chcę żyć tak jak oni, że zrobię wszystko, by stamtąd wyjechać i zrealizować swoje marzenia.

Podjęłam wtedy decyzję, że moje życie będzie wyglądało inaczej i krok po kroku to realizowałam. Zostałam odtrącona przez rodzinę, która miała inne plany co do mojej przyszłości, moich studiów. Moi koledzy wyjeżdżali w góry na ferie, a ja odbywałam w Białymstoku praktyki w szkole specjalnej, co dawało mi ogromną przyjemność, a także większą ilość punktów przy egzaminach na studiach.  Wyjechałam do Warszawy nie mając pieniędzy na utrzymanie, siedziałam po nocach nad książkami. Musiałam podjąć trzy prace, żeby móc się utrzymać. Podjęłam też w czasie studiów decyzję o dziecku, nie mając wsparcia ze strony rodziny, co mnie bardzo zmieniło i wzbogaciło. Wszystkie działania w moim życie zbliżały mnie do tego, żeby moje życie było inne. Decyzje były trudne, kosztowały mnie rozczarowanie, odtrącenie, ale była to dla mnie dodatkowa motywacja.

 

 

M.B.: Na kartach książki można przeczytać o tym, że bardzo istotne jest ustalenie priorytetów w swoim życiu i rezygnacji z tych rzeczy, które zabierają cenną energię. W ten sposób mamy szansę rozpocząć życie w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami. Wymaga to od nas asertywności i odwagi - jak się na nią zdobyć, od czego zacząć?

K.B.: Najpierw trzeba zacząć od samych siebie, zapytać siebie, czego tak naprawdę chcemy w swoim życiu. Usiąść sobie wieczorem z herbatą czy lampką wina i odpowiedzieć sobie na pytanie, jak chcemy, żeby nasze życie wyglądało. Zacząć od autorefleksji. Jak teraz wygląda moje życie, a jak chce, żeby wyglądało za 5 lat? Co bym chciała robić, z kim przebywać jak wyglądać, jak się czuć? Kiedy wszystko sobie wypiszemy musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co możemy zrobić już dzisiaj, jutro i pojutrze, żeby przybliżyć się do tego celu. Oprócz tego zastanówmy się, co już mamy na dany moment, żeby móc to realizować, a czego potrzebujemy - czy się douczyć, czy poznać jakiś ludzi. Największy motywator mamy w sercu i to właśnie on będzie nam pomagał przy trudnościach. Kiedy wprowadza się zmiany w życie to musimy być świadomi turbulencji - że np. przestaniemy być akceptowani przez swoje środowisko, które było przyzwyczajone do tego, że na wszystko się zgadzamy.

 

M.B.: Doskonale radzisz sobie z łączeniem życia zawodowego z obowiązkami rodzicielskimi. Jest to świetny przykład na to, że wszystko jest możliwe. Jakich wskazówek udzieliłabyś kobietom, które boją się zaryzykować, biją się z myślami, czy są dobrymi mamami i jednocześnie pracownikami?

K.B.: Myślę, że żal z niewykonanych rzeczy jest o wiele bardziej destrukcyjny i stresujący niż to, kiedy podejmujemy jakieś działanie. Nawet, jeśli dostaniemy odpowiedź odmowną, to co nam się stanie? Nic. Natomiast niepodjęta próba zrobienia czegoś, czego pragniemy będzie miała o wiele gorsze konsekwencje, niż to kiedy podejmiemy wyzwanie. Pracuję z kobietami, które tłumiły swoje pragnienia i niestety nie są przez to szczęśliwe. Poprzez pracę ze mną z szarych myszek stają się lwicami, dumnymi ze swoich osiągnięć. Szczęśliwa, zadowolona i zrealizowana mama to jest genialny przykład dla dzieci. One dzięki temu będą wiedziały, że warto walczyć o swoje marzenia, że życie to nie jest tylko ślizganie się po powierzchni, tylko czasami też upadek. I później podniesienie się, wyciągnięcie wniosków i dalsza realizacja założonych wcześniej celów.

 

M.B.: Nowoczesna  i przedsiębiorcza mama, czyli jaka?

K.B.: Kobieta, której to co robi sprawia ogromną przyjemność, pracuje z pasji, wierzy w to, co robi, kobieta, która pracuje zgodnie ze swoimi wartościami. W pełni kocha siebie, wie jaka jest, jest dumna z tego co robi. Kobieta, która mówi o swoich potrzebach, mówi o tym, co jej nie pasuje. Kiedy jest smutna to płacze, kiedy jest zadowolona to się cieszy. To jest osoba, która umie w odpowiedni sposób zarządzać domem i zajmuje się tymi rzeczami, które sprawiają jej przyjemność, a to, co sprawia jej trudność i czego nie lubi zleca innym osobom. Kobieta, która dba o siebie, dla której nie jest problemem wyjazd na weekend i zostawienie dzieci z mężem czy nianią. Jest przede wszystkim sobą.

 

 

M.B.: Pracujesz na metodzie Galluppa. Rozwiązywanie problemów poprzez talenty brzmi naprawdę ciekawie. Czy możesz powiedzieć o tej metodzie coś więcej?

K.B.: Instytut Galluppa przez wiele lat swojej pracy stworzył takie narzędzie, które diagnozuje nam, jakie są nasze najmocniejsze talenty. Badanie to jest wynikiem ponad 50-letnich badań nad talentami i silnymi stronami oraz ich powiązaniem z osiąganymi wynikami. StrengthsFinder mierzy obecność talentów w 34 ogólnych obszarach. Talenty rozumiane jako naturalne wzorce myślenia, odczuwania i zachowania danej osoby. Ma to służyć ludziom w poznawaniu i rozwijaniu talentów w silne strony w celu poprawy wszystkich aspektów ich życia.

Pięć lat temu, czyli na początku działalności mojej firmy miałam wielki chaos, ponieważ realizowałam w mojej firmie wszystkie zadania - od grafiki, poprzez księgowanie, aż po zajmowanie się kontaktem z drukarnią. Jedne rzeczy sprawiały mi przyjemność, a inne mnie wykańczały. Kiedy zaczęłam pracować z talentami, przekonałam się, jakie są ich jasne i ciemne strony to zobaczyłam, jak funkcjonuję w życiu. Że czas, który poświęcam na rzeczy, które mnie irytują mogę poświęcić na te sprawy, które sprawiają mi przyjemność. Zarządzanie w ten sposób pozwoliło mi na realizację pasji i pozbycie się frustracji. Przestałam także tracić duże pieniądze na wdrażanie rzeczy, które przychodziły mi do głowy, jednak które w efekcie nie miały większego sensu.

 

M.B.: Jakie firmy decydują się na tą metodę?

K.B.: Przede wszystkim firmy, którym zależy na wykorzystaniu potencjału pracownika, które chcą lepiej dopasowywać role do predyspozycji swoich pracowników. To świetne narzędzie dla wszystkich zarządzających, ponieważ poprzez badanie dostają klucz do serca pracownika. Otrzymuje informacje co mu  zlecać, jak do niego mówić, jak go rozliczać, jak z nim współpracować. Kiedy nam zależy na budowaniu synergii w zespole, moim zdaniem jest to świetne narzędzie. Z jego zalet mogą skorzystać także przedsiębiorcy, szczególnie na początku swojej drogi, kiedy nie stać nas na to, żeby zatrudnić ludzi, którzy będą wykonywali inne zadania. Wtedy narzędzie ułatwi nam zadanie i podpowie, jak się nie pogubić i nie wykończyć ogromem zadań.

 

M.B.: Dziękuję za rozmowę! :)

 

Prezenty od Kingi Bogdańskiej :)
 

Link do ksiązki “Mistrzyni Swojego Życia”: http://kingabogdanska.com/produkt/mistrzyni-swojego-zycia/

Ścieżka mocy z talentami: http://kingabogdanska.com/produkt/sciezka-mocy

Link do darmowego ebooka: http://kingabogdanska.com/darmowy-ebook/

 

 

Kinga Bogdańska - Mistrzyni Swojego Życia, Żonglująca Mama; women coach, talent coach. Kobieta przedsiębiorcza, niezrealizowana jeszcze cyrkówka, kobieta o wielu twarzach i pasjach. Autorka książki oraz projektu rozwojowego: Mistrzyni Swojego Życia Żonglująca Matka. Poprzez swoją pracę: obudzi Twój potencjał, zmotywuje Cię do zmiany , sterroryzuje Twoje lenistwo, wskrzesi Twoja kobiecość, pokaże jak bezczelnie sięgać po swoje, odgruzuje twoje marzenia, zaprosi do radości bycia sobą. Wyróznia ja to, ze wszystko czego uczy opiera na własnych doświadczeniach. Metody którymi dzieli się w swojej książce oraz projekcie dla kobiet sprawdzila dokładnie na sobie. Od wielu lat prowadzi autorskie programy dzięki którym kobiety odzyskują skrzydła oraz zaczynają żyć na swoich zasadach w zgodzie z soba i swoimi potrzebami. Jej hasło przewodnie to BEZCZELNIE SIEGAJ PO SWOJE. BO DOPÓKI JESTES MOŻESZ WSZYTSKO.

Autor:
Autor: Marta Bober

Marta Bober

HRownia

696436152

marta.bober@hrownia.pl


Redaktor Naczelna
Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

O networkingu i rekomendacjach rozmawiamy z Grzegorzem Turniakiem
2017-10-17
O doświadczeniach rekrutera rozmawiamy z Leną Kruk-Pielesiak, autorką bloga n ...
2017-09-20
O możliwości łączenia pracy i pasji, pracy zdalnej i spełnianiu podróżnic ...
2017-08-21
O employer brandingu, contencie w HR i aktywności na LinkedInie rozmawiamy z Ur ...
2017-06-08

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

Za 1 dzień

2017-12-12

II Kongres HR

Katowice

Za 31 dni

2018-01-11

HR in SSC Forum

Warszawa, Hotel Intercontinental

Za 51 dni

2018-01-31

Za 71 dni

2018-02-20