| 2018-07-02

cHRakter czerwca - wywiad z Panią Igą Jendrych

cHRakter czerwca - wywiad z Panią Igą Jendrych

O wyzwaniach osób z niepełnosprawnościami (OzN) w pracy rozmawiamy z Panią Igą Jendrych, Młodszym Specjalistą ds. Rekrutacji i Projektów HR w SUEZ Polska pełniącą również funkcję Koordynatora ds. Osób z Niepełnosprawnościami w firmie gdzie pracuje głównie w formie zdalnej (w domu). Pani Iga jest autorką projektu „Posada na Miarę”, którego celem jest promowanie zatrudnienia OzN, zwłaszcza w kontekście pracy zdalnej oraz zatrudnienia wspomaganego - z aktywnym udziałem Trenera Pracy. Jest również autorką fanpage’a na Facebooku - „Kobieta na Barykadach” - pokazującego, że życie z niepełnosprawnością może być aktywne i pozytywne. Z wykształcenia Pani Iga jest psychologiem, a prywatnie miłośniczką fioletu i życia na pełnych obrotach. Jej największą pasją są ludzie, bo to od nich czerpie inspiracje i energię na każdy nowy dzień.

 

Krzysztof Kłosiński: Pani Igo, od grudnia 2015 roku pracuje Pani w SUEZ Polska. Do firmy trafiła Pani dzięki Targom Pracy Giełda Mocy. Na czym te Targi polegają i w jaki sposób pomagają osobom z niepełnosprawnościami w aktywizacji zawodowej?

Iga Jendrych: Giełda Mocy to wydarzenie skierowane do środowiska biznesu promujące zatrudnienie OzN w szczególności w modelu zatrudnienia wspomaganego. Model ten zakłada aktywny udział w całym procesie osoby Trenera Pracy. Jest to osoba, która wspiera zarówno Pracownika jak i Pracodawcę - od przygotowania dokumentów aplikacyjnych i rozmowę rekrutacyjną poprzez okres wdrożenia, aż po stały monitoring i reagowanie na sprawy bieżące. Pracodawca może liczyć na wsparcie w sytuacjach dnia codziennego oraz szkolenie dla zespołu z zakresu niepełnosprawności i współpracy z OzN.

Giełda Mocy to odwrócone Targi Pracy gdzie wystawcami są OzN a gośćmi Pracodawcy otwarci i odpowiedzialni społecznie gotowi zatrudniać OzN. Jest to bezpieczna przestrzeń na pierwsze spotkanie dla obu stron.

Wydarzenie organizowane jest przez Stowarzyszenie Otwarte Drzwi. 24 października (środa) na PGE Narodowym odbędzie się finał już 8 edycji. Zapraszamy do śledzenia fanpage GM i bezpłatnego udziału w wydarzeniu.

 

KK: Pani mottem jest: “Szukaj szans w trudnościach, a nie trudności w szansach”. Co Pani rozumie przez to stwierdzenie i jak wciela je w życie?

IJ: Chodzi tu o to, żeby w codziennym życiu myśleć w kategoriach rozwiązań a nie ograniczeń. Jest to trudne, bo wymagające podejście, ale na pewno warte stosowania. Dlaczego?

Oczywiście kiedy w naszym życiu dzieje się coś złego rzadko stać nas na „luksus” myślenia: jutro będzie lepiej.

Prawda jest jednak taka, że najczęściej właśnie tak jest, bo po każdej burzy w końcu wychodzi słońce. Patrząc na pytanie bardziej praktycznie podam przykład pracy zdalnej (sama tak pracuję).

Otóż z jednej strony nie ma mnie na co dzień w biurze, co powoduje, że nie mam bezpośredniego kontaktu ze współpracownikami, a przełożony nie może naocznie kontrolować mojej pracy (trudności). Z drugiej jednak strony dzięki pracy zdalnej ja w ogóle mogę pracować (ze względu na problemy z poruszaniem się nie byłabym w stanie codziennie dojeżdżać do pracy) a moje domowe biuro to oszczędność przestrzeni biurowej, czyli kosztów dla pracodawcy (korzyści).

Myślę, że dobrze zobrazowałam swoje motto a proszę mi wierzyć, że większość sytuacji w naszym życiu możemy sobie tak „rozłożyć”. Powodzenia i kreatywności, więc życzę.

 

KK: Innym Pani powiedzeniem jest: „ograniczenia są kwestią umysłu”. Co to oznacza w kontekście obiektywnych trudności, z którymi borykają się osoby z niepełnosprawnościami?

IJ: Otóż to, co tak naprawdę nas ogranicza to nasza wyobraźnia. Znowu podam własne przykłady… Od urodzenia zmagam się z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym (MPD), 4-kończynowym. Od 17 lat poruszam się o balkoniku (wcześniej nie chodziłam w ogóle) a na dłuższych dystansach korzystam z wózka elektrycznego typu skuter. Do codziennego funkcjonowania potrzebuję wsparcia osób trzecich. A jednak to wszystko nie przeszkodziło mi pojechać do Szklarskiej Poręby i stanąć na szczycie Szrenica. Łatwo oczywiście nie było ani logistycznie ani technicznie, ale dzięki pomocy innych udało się a widok tam na górze był tego wart - coś fantastycznego! Zwłaszcza dla kogoś, kto kocha wysokość tak jak ja! Innym przykładem niech będzie uzyskanie wymarzonego tytułu Magistra Psychologii. Z racji niepełnosprawności praktycznie nie piszę ręcznie a na klawiaturze znacznie wolniej niż inni. Nie byłam w stanie notować na wykładach a nagrania odpadały, ponieważ jestem wzrokowcem i nie umiem uczyć się ze słuchu. W związku z tym kserowałam notatki od koleżanek. Niestety nie wszystkie byłam w stanie rozczytać, więc mama mi je przepisywała prowadząc w ten sposób moje zeszyty. Czasem żartuje, że studiowała razem ze mną. Dzięki Dziewczyny!

Mam nadzieję, że podane przykłady przekonają Państwa do stwierdzenia: chcieć to móc oraz zainspirują do działania i przekraczania granic własnego umysłu. Odwagi i dobrej zabawy przy tym życzę!

 

KK: Jakie rady ma Pani dla innych osób z niepełnosprawnościami? W jaki sposób powinny one szukać pracy i kształtować swoją karierę? Jak mogą zwiększyć swoje szanse na rynku pracy i przekonać pracodawców do swojej kandydatury?

IJ: Na pewno ważne jest wykształcenie, czyli taki kierunek studiów, który nie tylko będzie zgodny z naszymi zainteresowaniami, ale też z potrzebami Rynku Pracy. Warto wziąć pod uwagę również własne możliwości i zadać sobie pytanie: jaką pracę mogę wykonywać uwzględniając swoje ograniczenia. Z drugiej jednak strony warto podążać za swoimi marzeniami. Ja skończyłam swoją wymarzoną psychologię. Znaleźć pracę było trudno, bo trudno znaleźć pracę zdalną w zawodzie psychologa - przynajmniej ja nie mogłam. Zajęło mi to 3 lata, pod koniec których zwątpiłam w siebie świat i sukces… Wtedy właśnie spotkałam na swojej drodze niezwykłego człowieka, który zrobił dla mnie coś wyjątkowego - potraktował „normalnie” tzn. nie przez pryzmat niepełnosprawności, a moich możliwości i umiejętności. Nie tylko dał mi pracę, ale też nauczył wszystkiego, co dziś wiem o HRze. Dziękuję Ci Paweł! Znalazłam nie tylko pracę, ale też akceptację satysfakcję i spełnienie zawodowe. Zawsze mogę liczyć również na wszelkie wsparcie (w tym techniczne) moich koleżanek z Zespołu, co jest naprawdę super! Dzięki Dziewczyny! Jak widać cierpliwość popłaca, a za marzeniami warto podążać.

Jeżeli zaś chodzi o samo poszukiwanie pracy to ważne jest, aby aplikować wszędzie, gdzie się da, pytać znajomych i korzystać ze wsparcia fundacji czy stowarzyszeń do tego przeznaczonych. Wykorzystywać każdą okazję, która się trafia, bo niewykorzystane okazje się mszczą - mówię to z własnego doświadczenia.

 

KK: Skoro już wspomnieliśmy o pracodawcach - czy od osób z niepełnosprawnościami szukających pracy oczekuje się czegoś innego niż od osób pełnosprawnych?

IJ: Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że nie i uważam, że to bardzo dobrze. Jedyna różnica, jaką mogłabym tu podać, jest taka żeby OzN nie koncentrowała się przesadnie na swoich ograniczeniach, bo może to utrudniać współpracę i rozwój Pracownika, którego przecież Przełożony ma prawo oczekiwać, zwłaszcza, kiedy inwestuje w niego (czas, wiedzę energię). Z własnego doświadczenia wiem, że jest to możliwe do osiągnięcia, jednak jest to proces, który wymaga czasu i zaangażowania obu stron.

OzN często czują się słabsze, gorsze i nie wierzą w siebie. Dlaczego? Powodów jest wiele. Niepełnosprawność sama w sobie negatywne reakcje społeczeństwa, nadopiekuńczość rodziców, która prowadzi do postawy wyuczonej bezradności czy też postawy roszczeniowej. Nic więc dziwnego, że kiedy ktoś zaczyna traktować nas bez dotychczasowej „taryfy ulgowej”, potrzebujemy czasu na to żeby nauczyć się bez niej żyć i uwierzyć, że nie jest ona nam potrzebna, bo i tak damy radę. Czasem może nawet pojawić się opór przed taką zmianą. Myślę jednak, że jak ktoś chcę pracować (również nad sobą) i zmienić swoje życie na lepsze, to warto mu to umożliwić i poczekać na efekty, bo te mogą zaskoczyć wszystkich. Coś o tym wiem.

 

KK: Przed jakimi wyzwaniami i zadaniami staje firma zatrudniająca osoby z niepełnosprawnościami i w jaki sposób pracodawca powinien podejść do specjalnych potrzeb, które mają takie osoby?

IJ: Osobiście uważam, że do OzN nie należy mieć „specjalnego podejścia”. Oczywiście są pewne rzeczy, które należy wziąć pod uwagę czy zaakceptować, ale nie przesadzajmy… Ja np. dużo wolniej piszę na klawiaturze, więc na stworzenie jakiegoś dokumentu czy odpowiedzi na maila potrzebuję więcej czasu, ale jestem w stanie to zrobić, więc w dłuższym czasie, ale praca zostanie wykonana i to jest najważniejsze. Chodzi właśnie o to, żeby myśleć w kategoriach rozwiązań (jak dam Pracownikowi więcej czasu na wykonanie zadań, to praca zostanie wykonana) a nie ograniczeń (Pracownik pracuje za wolno, więc jest nieefektywny).

Wyzwania i zadania są bardzo podobne jak w przypadku każdego nowego Pracownika. Trzeba go wprowadzić do Zespołu, wdrożyć w zadania, wesprzeć w codziennej pracy, zadbać o rozwój zawodowy. Jak dla mnie taki powinien być standard.

Gdybym miała skupić się na różnicach, to powiedziałabym o dwóch z mojego punktu widzenia najistotniejszych kwestiach:

  1. Przygotowanie (rozmowa integracja) z Zespołem, do którego dołącza OzN. Nie każdy mógł mieć styczność z niepełnosprawnością, a jeśli czegoś nie znamy, to możemy się tego obawiać i jest to całkiem naturalne zjawisko.

Poza tym w ten sposób Zespół dowie się jak ew. należy pomóc/wesprzeć kolegę czy koleżankę z niepełnosprawnością (np. podczas ataku epilepsji). Jest to bardzo ważne, bo wszystkim da poczucie bezpieczeństwa i ułatwi codzienną współpracę.

  1. Komunikacja z Pracownikiem z Niepełnosprawnością. Odniosę się tutaj do własnych doświadczeń... SUEZ Polska jest pierwszą korporacją w moim życiu zawodowym. Zaczynając tu pracę miałam bardzo niewielkie doświadczenie zawodowe. W związku z tym musiałam przyswoić nie tylko rzeczy merytoryczne, ale również nauczyć się funkcjonowania w tak dużej organizacji jak nasza. Od słownictwa poprzez procedury i zasady aż po zależności (z czym, do kogo). Było to ogromnym wyzwaniem. Gdyby nie osobiste zaangażowanie i duża doza cierpliwości mojego ówczesnego przełożonego, to wszystko nie udałoby się. A tak pracuję już 2,5 roku, więc możemy mówić o dużym sukcesie. Przynajmniej ja to tak traktuję.

Podsumowując: czas + cierpliwość + zaangażowanie (obu stron) = obopólny sukces.

Po więcej cennych wskazówek zapraszam Państwa tutaj. Jest to pierwsza taka publikacja w Polsce (wedle mojej wiedzy), za którą Paweł Bechciński (mój pierwszy przełożony) w 2017 roku otrzymał wyróżnienie i tytuł Mistrza Inspiracji w ramach II edycji Programu Menadżerskiego „Talenty 2015-2017” realizowanego przez SUEZ Polska.

 

KK: Jakie są największe obawy pracodawców w kontekście zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami i jak można te obawy rozwiać?

IJ: Jak już wspomniałam, obawiamy się tego, czego nie znamy. Jeżeli nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z niepełnosprawnością, bądź doświadczenia te były negatywne (tak przecież też może się zdarzyć), to nic dziwnego, że odczuwamy lęk. Ja wyznaję jednak zasadę, że każdemu warto dać szansę i poznać go, a najprawdopodobniej okaże się, że „nie taki diabeł straszy jak go malują”.

Myślę, że to, czego najbardziej obawiają się Pracodawcy, to niska efektywność, wysoka absencja oraz bariery/trudności techniczne czy też w komunikacji. Czy możemy np. do osoby jeżdżącej na wózku powiedzieć: „podejdź tu proszę” lub do osoby niewidomej: „spójrz proszę”? Tak, możemy proszę Państwa, a wręcz powinniśmy. Dlaczego? W ten sposób koncentrujemy się na osobie, a nie jej ograniczeniach, a to jest najlepsze podejście z możliwych. Nie znam też OzN, dla których te zwroty byłyby problemem, więc proponuję najpierw kogoś poznać, a dopiero potem ew. się go bać.

 

KK: Poza tym, że jest Pani Młodszym Specjalistą ds. Rekrutacji i Projektów HR, pełni Pani również funkcję Koordynatora ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Z czym to się wiąże, jakie są Pani zadania i jaką rolę odgrywa taki Koordynator?

IJ: Funkcję Koordynatora ds. OzN pełnię od kwietnia 2016. Jej stworzenie miało zapewnić mi rozwój zawodowy i dać przestrzeń na wykorzystanie moich kompetencji psychologicznych, co zawsze było dla mnie bardzo ważne. W SUEZ Polska na dzień dzisiejszy pracuje 13 OzN. Są to osoby z różnymi rodzajami i stopniami niepełnosprawności, które pracują na różnych stanowiskach.

Moja rola Koordynatora polega na wsparciu OzN oraz ich Menagerów w codziennych sytuacjach.

Czasami w sytuacjach trudnych (np. chwilowy spadek motywacji Pracownika do pracy czy jego problemy zdrowotne), gdzie potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Zawsze analizujemy daną sytuację i wspólnie szukamy jej rozwiązania - najlepszego dla wszystkich zainteresowanych.

Dodatkowo w swojej funkcji promuję zatrudnienie OzN zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji, w ramach naszych działań CSR-owych (np. prelekcja we Francusko-Polskiej Izbie Gospodarczej CCIFP - link).

 

KK: Na czym polega Pani autorski projekt „Posada na Miarę”. Proszę przybliżyć go naszym czytelnikom?

IJ: Projekt „Posada na Miarę” zainicjowałam w styczniu 2017. Polega na promowaniu na moim przykładzie i przykładzie SUEZ Polska zatrudnienia OzN. Kiedy znalazłam już swoją „posadę na miarę”, postanowiłam pomóc w tym poszukiwaniu innym (osób w podobnej sytuacji jest dużo), nagłaśniając temat w mediach i licząc na to, że inni Pracodawcy pójdą w nasze ślady (wciąż na to liczę). Jeśli zrobiła tak choćby jedna osoba/firma, to już jest sukcesem tej akcji - naszym sukcesem! Czy tak faktycznie było/jest? Tego niestety nie wiem, ale liczę na to, że tak. Natomiast działania, które udało nam się zrealizować w ramach projektu, to m.in.:

Audycja w Radiu RDC (05.02.17r.) Niepełnosprawni w pracy;

Program Pełnosprawni (29.04.17r.) Iga Jendrych - niezwykła dziewczyna:

(reportaż o mnie od 12 minuty)

Zdalny specjalista (12.17r.) - portal niepelnosprawni.pl / Magazyn Integracja 5/2017:

 

KK: W jaki sposób zachęciłaby Pani pracodawców do zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami? Co pracodawca może na tym zyskać?

IJ: Największy zysk to z pewnością lojalny, zaangażowany w pracę Pracownik, często z unikalnymi kompetencjami. Ponieważ „rynek OzN” jest znacznie mniej eksplorowany łatwiej tu o dobrego Pracownika. To nie jest tak, że niepełnosprawność nie pozwala nam pracować i „blokuje” wszystkie kompetencje. Nie każda i nie zawsze. Dla przykładu - w naszym Dziale Księgowości od ponad 3 lat pracuje kolega z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, który wprowadza faktury do systemu elektronicznego. Wskaźnik popełnianych przez niego błędów jest bliski „0” bo on po prostu kocha liczby i świetnie czuje się w ich uporządkowanym świecie. Można? Można.

Kolejny zysk to wyższa efektywność Zespołu i kultura organizacyjna. Nie od dziś wiadomo, że różnorodność podnosi efektywność pracy, ponieważ zróżnicowany Zespół jest w stanie wygenerować więcej ciekawych pomysłów, dzięki czemu praca staje się lepsza, bardziej twórcza. Inna rzecz jest taka, że różnorodny Zespół uczy nas cierpliwości, wyrozumiałości, akceptacji, a przede wszystkim szacunku do drugiego człowieka i jego potrzeb. Nabieramy też świadomości, że świat pełen jest różnorodności, która przecież sama w sobie jest wartością.

Zatrudnienie OzN świetnie wpisuje się w strategię CSR-ową, a Kandydaci poszukujący pracy coraz częściej zwracają uwagę na to, co firma robi w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. Korzyść numer 3.

Kolejna to wysoka retencja wśród OzN. Jeżeli ktoś tak jak ja szukał pracy 3 lata, to teraz nie zrezygnuje z niej z byle powodu po 3 czy 6 miesiącach, bo za bardzo ją sobie ceni. Myślę, że biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku pracy, należy uznać to za korzyść numer 4.

Praca zdalna - wszyscy wiemy, ile obecnie kosztuje przestrzeń biurowa, prawda? Jeżeli możemy mieć Pracownika, który równie dobrze wykonuje swoją pracę w domu, dzięki czemu zredukujemy koszty utrzymania biura, to dlaczego mielibyśmy nie skorzystać z takiego rozwiązania?

Oczywistym jest, że nie każdą pracę, nawet biurową, można wykonać w domu, ale większość tak, więc może warto rozważyć tę opcję? Obniżając koszty zyskamy ręce do pracy, więc wszyscy są zadowoleni.

Korzyści finansowe. Zatrudniając OzN możemy z jednej strony być zwolnieni z obowiązkowych wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), a z drugiej otrzymać zwrot szeregu kosztów poniesionych przy zatrudnieniu Pracownika z Niepełnosprawnością - od części wynagrodzenia począwszy, poprzez kursy i szkolenia, aż na przystosowaniu stanowiska pracy (jeśli wymaga tego niepełnosprawność Pracownika) skończywszy. Po więcej informacji zapraszam Państwa tutaj.

 

KK: W ramach działań promujących zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami pracownicy SUEZ Polska wzięli udział w projekcie „Siła Woli”. Proszę opowiedzieć o tym projekcie i jego założeniach.

IJ: Faktycznie wzięliśmy udział w drugiej edycji tego projektu. Projekt „Siła Woli” realizowany był przez Stowarzyszenie Otwarte Drzwi i polegał na warsztatach z Edukatorami Społecznymi Beneficjentami Stowarzyszenia - OzN dla pracodawców, uczniów szkół podstawowych gimnazjów i liceów oraz studentów, a także urzędników różnych instytucji państwowych.

Główne założenie projektu było takie, żeby to same osoby z niepełnosprawnościami mówiły o swoich potrzebach, trudnościach i ograniczeniach, edukując w ten sposób społeczeństwo z tematyki niepełnosprawności oraz tego, co się z nią wiąże. Prawda jest taka, że to my jesteśmy najlepszymi ekspertami od niepełnosprawności, ponieważ jest ona integralną częścią naszego życia i żaden „specjalista w dziedzinie” nie wie o niej tyle, co my. W SUEZ Polska warsztatów z Edukatorami Społecznymi odbyło się 6, w których udział wzięło łącznie 41 Pracowników z różnych działów naszej organizacji. Po więcej szczegółów dotyczących projektu zapraszam Państwa tutaj. Choć formalnie projekt zakończył się, działalność Edukatorów Społecznych trwa nadal, więc gdyby ktoś z Państwa był zainteresowany organizacją takich warsztatów w swojej firmie, to zapraszam do kontaktu.

 

KK: Co w Pani pracy przynosi Pani największą satysfakcję i z czego jest Pani najbardziej dumna?

IJ: Największą satysfakcję daje mi świadomość, że mam ciekawą pracę zdalną „na poziomie”, która pozwoliła mi zdobyć pierwsze duże doświadczenie zawodowe i to w międzynarodowej organizacji.

Niestety ofert pracy zdalnej wciąż jest „jak na lekarstwo” (osobiście liczę na to, że sukcesywnie będzie ich przybywało), więc mam świadomość, że poza porządnym CV i ogromnym zapałem do pracy miałam też dużo szczęścia znajdując zatrudnienie w SUEZ Polska. Satysfakcję sprawia mi też każda sytuacja, w której wykonując swoją codzienną pracę mogę komuś pomóc i zmienić czyjś świat na lepsze. Czasem wystarczy rozmowa, uśmiech czy odpowiedź na pytanie. Pomaganie z natury jest fajne, a dla mnie, jako psychologa to ludzie i ich potrzeby są najważniejsi.

To co najbardziej napawa mnie dumą to bez wątpienia akcja „Posada na Miarę”. Dlaczego?

  1. Sama ją wymyśliłam, ale udało mi się „wciągnąć” w nią innych ludzi.

  2. Jej zakres i zasięg zdecydowanie przekroczyły moje wyobrażenia, czym oczywiście tylko zyskała na znaczeniu.

  3. Dzięki tej akcji udało mi się nagłośnić kwestie ważne nie tylko dla mnie, ale również dla wielu OzN, które być może nie mają narzędzi i możliwości do tego, żeby coś w swoim życiu zmienić, choćby nawet chciały. Ten projekt powstał właśnie z myślą o takich osobach, a ja realizuję poprzez niego swoją potrzebę pomagania innym.

 

KK: Pani Igo, dziękuję za rozmowę i podzielenie się z naszymi czytelnikami swoją wiedzą i doświadczeniem. Ze swojej strony życzę Pani dalszych sukcesów i gratuluję zapału, ambicji oraz determinacji w dążeniu do celu.

IJ: Panie Krzysztofie, ja również bardzo dziękuję za rozmowę oraz tytuł cHRakteru miesiąca czerwca. Jest to dla mnie duże wyróżnienie. Wszystkim Czytelnikom życzę ciekawej (mam nadzieję) lektury oraz wielu inspiracji i sukcesów, a przede wszystkim odwagi przy zmienianiu świata na lepsze, bo do odważnych świat należy! Poza tym zmiana oznacza rozwój, a rozwój = sukces zarówno organizacji, jak i nas samych.

Gdyby ktoś z Państwa poszukiwał kontaktu ze mną, to zapraszam:

LinkedIn

Kobieta na Barykadach

Pozdrawiam,

Iga Jendrych

Autor:
Autor:

krzysztof.klosinski@hrownia.pl

Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

cHRakter maja - wywiad z Panią Beatą Gadomską-Kopką
2018-05-24
Przedstawiamy lutowy cHRakter miesiąca - Panią Karolinę Latus
2018-02-21
Komunikację należy dopasować do odbiorcy - rozmowa z Justyną Piesiewicz
2017-02-20

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

Za 5 dni

2018-09-26

Za 11 dni

2018-10-02

Za 18 dni

2018-10-09