Dominika Kobiela | 2017-04-13

Odkrywanie siebie na nowo. Rzecz o mindfulness

Zapracowanie, stres, rutyna, zmęczenie, próby sprostania oczekiwaniom otoczenia, lęk i frustracja. To nasz chleb powszedni. Jesteśmy nieustannie zajęci, na nic nie mamy czasu, a jednak każdemu kolejnemu dniu towarzyszy poczucie, że znów tak niewiele zrobiliśmy, zwłaszcza dla siebie. Podejmujemy kolejne kursy, dodatkowe studia, angażujemy się w pracę wolontariacką, z jakiejś przyczyny jednak nadal dręczy nas przekonanie, że nasze życie jest niepełne, że czegoś w nim brakuje.

 

Nie zaskakuje nas zatem rosnąca popularność koncepcji work-life balance. Również pracodawcy zdają sobie sprawę z wagi „pozapracowej” strony życia, na różne sposoby aktywizując swoich pracowników. Często jednak nie do końca rozumiemy na czym ta równowaga polega, jak ją ugryźć. Uprawianie sportu, angażowanie się w kolejne hobby, czy poświęcanie czasu rodzinie nie zawsze wystarczają, czasem potrzebujemy czegoś więcej, czegoś… tylko czego?

W kulturze przesytu, a jakiej przyszło nam żyć, gdzie potencjalnie każde dobro mamy na wyciągnięcie ręki i po tak niewiele trzeba się schylać, tracimy powoli ciekawość świata i ciekawość siebie. Zapominamy, że to, co w życiu ważne wymaga wysiłku. Chcąc nadać sens swojemu życiu, musimy przede wszystkim poszukać go w sobie. Brzmi kuriozalnie? Niekoniecznie. Żyjąc w szumie informacyjnym jesteśmy stale nakierowani na odbieranie sygnałów płynących z zewnątrz i powoli przestajemy wsłuchiwać się w siebie. A to właśnie tam dzieje się to, co jest najciekawsze! Tak właśnie docieramy do mindfulness, które zachęca do zrezygnowania z prowadzenia naszego życia na automatycznym pilocie (byle do weekendu, byle do wakacji) i spojrzenia na nie w nowy, świeży sposób.

W ubiegłym tygodniu, podczas targów Career Expo we Wrocławiu, miałam przyjemność przeprowadzić krótkie warsztaty dotyczące mindfulness. To, co mnie uderzyło, to fakt, że niemal każdy uczestnik warsztatu przyszedł dlatego, że chciał znaleźć jakiś szybki sposób na opanowanie stresu oraz zdobycie umiejętności skoncentrowania się w pracy. To trochę znak naszych czasów. Oczekujemy szybkich rozwiązań i prostych recept. Tymczasem nie ma w życiu drogi na skróty. Przynajmniej nie takiej, która przyniosłaby długotrwały efekt.

Czym właściwie jest mindfulness? Jon Kabat-Zinn, autor kultowej już książki „Życie, piękna katastrofa” mówi, że to „szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę”. Ta chwila to wszystko czego doświadczamy w kontaktach z otoczeniem oraz w kontakcie z samym sobą, z naszymi myślami, uczuciami, wrażeniami.

Jaki jest cel praktykowania mindfulness? Przede wszystkim zmiana perspektywy. Nauczyliśmy się patrzeć na świat w pewien określony sposób. Zauważcie, że zupełnie inaczej patrzyliście na rzeczywistość zanim podjęliście studia, a inaczej jawi wam się ona teraz, kiedy nauczyliście się filtrować świat poprzez zdobytą wiedzę. Przeprowadźmy mały eksperyment. Sięgnijcie do szuflady po… rodzynki. Weźcie opakowanie i wyjmijcie jedną sztukę. Ale nie zjadajcie jej od razu. Połóżcie na dłoni doświadczcie tego, co trzymacie, poczujcie jej strukturę, jej chropowatość. Pomyślcie jak długą drogę przebyła, by znaleźć się w waszym domu. Teraz ją powąchajcie, może ten zapach coś wam przypomni. Dotknijcie jej, lekko zgniećcie. Przyjrzyjcie się tej pomarszczonej skórce. Teraz połóżcie ją na języku i poczujcie w ustach jej kształt i strukturę. Zamknijcie oczy i powoli zacznijcie rozgryzać. Przypomnijcie sobie, kiedy ostatnio jedliście rodzynkę. Delektujcie się nią powoli i ze smakiem. Przełknijcie ją i poczujcie się ciężsi o jedną rodzynkę. Z pewnością ta zwykła, niepozorna rodzynka, której poświęciliście tyle uwagi nagle zaczęła smakować zupełnie inaczej i prawdopodobnie już nigdy nie spojrzycie na te suszone owoce w ten sam sposób.

Tak samo możecie doświadczać każdego waszego dnia. Wszystkie chwile, które przeżyliście już setki razy, jak nudna droga z przystanku do domu, czy zmywanie naczyń, nagle zyskają nową jakość, nowe znaczenie. Bo to właśnie wy wypełniacie te chwile znaczeniem, to dzięki wam jałowe zadania nagle zyskują na atrakcyjności, bo to wasza obecność sprawia, że stają się wartościowe. Bycie uważnym nie sprawi wprawdzie, że wasze problemy znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, spojrzycie na nie jednak z zupełnie innej perspektywy, przez co staną się mniej irytujące, stresujące, czy też nudne. Początkowo może się wam wydawać, że uważność pochłania mnóstwo energii, której i tak przecież macie niedostatek. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie, dzięki treningowi uważności przestaniecie tracić cenną energię, która jest pożerana przez gniew, frustracje, lęki czy smutek. Nagłe odkrycie, że to, co do tej pory uważaliście za brzydkie, przeciętne i niezbyt warte uwagi nagle zyskuje nowe życie, działa jak zastrzyk pozytywnej energii, znacznie skuteczniejszy iż poranna dawka kofeiny.

Podczas mojego warsztatu ludzie reagowali na proponowane ćwiczenia w różny sposób. Jedni z zaciekawieniem, zaskoczeni, że do starych problemów można podejść w nowy sposób, inni z nieufnością, jakby nie wierząc, że odejście od znanych schematów myślenia może wywołać w ich życiu rzeczywistą zmianę. Szukanie sensu życia jest zadaniem wymagającym wiele cywilnej odwagi, jednak może powieść się jedynie wówczas, gdy zaczniecie tego sensu szukać nie na zewnątrz ale… w sobie. To wspaniała, pena przygód podróż, ale warto ją odbyć, by odkryć siebie na nowo.

Jak zacząć? W Polsce można już kupić wiele książek poświęconych mindfulness, poczynając od kultowej już pozycji autorstwa Jona Kabata-Zinna, o której wspominam powyżej. Możecie też zapisać się na jakieś szkolenie, by się przekonać, czy jesteście gotowi na wprowadzenie do naszego życia tej prostej, a jednocześnie przełomowej zmiany. Jeśli czujecie w sobie głód nowych doświadczeń, chcecie lepiej poznać siebie i intensywniej przeżyć swoje życie, pewnie ta mała transformacja przypadnie wam do gustu. Wszystko zależy od Was. Otwórzcie się więc na nowe i nieznane i doświadczajcie każdej chwili intensywnie i z ciekawością.

Autor:
Autor: Dominika Kobiela

Dominika Kobiela

PPF Hasco-Lek S.A.

dominika.kobiela@hrownia.pl


Z wykształcenia jestem psychologiem i trenerem biznesu, a także kulturoznawcą. W swojej pracy łączę doświadczenie zdobyte jako specjalista ds. marketingu, komunikacji oraz PR z wiedzą obejmującą psychologiczne aspekty funkcjonowania pracowników w organizacji. Z pasją promuję employer branding jako jedną z najważniejszych, długofalowych inwestycji dla firmy. Prywatnie pasjonuje mnie fotografia, uwielbiam biegać i nałogowo czytam kryminały.
Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

Konferencja pt. ,,Rekrutacja / Rewolucja 2018”

Warszawa, Mamaison Hotel Le Regina

Za 3 dni

2017-11-23

Innowacje w HR Conference&Expo

Warszawa, Hotel Marriott

Za 8 dni

2017-11-28

Za 16 dni

2017-12-06

Za 22 dni

2017-12-12