Agnieszka Piątkowska | 2016-09-21

Zarządzanie własną karierą

Zarządzanie własną karierą

Okres (po) wakacyjny lub początek nowego roku to często czas na podsumowania naszych planów i dokonań oraz snucia kolejnych. Często zdarza się, że myślimy również o naszej pracy. Właśnie – myślimy… ale w konsekwencji nie przekładamy tych myśli na konkretne działanie. 

W swoim życiu zawodowym spotykałam różnych ludzi czy też uczestników rynku pracy. Menedżerów, którzy poświęcili najlepsze lata młodości na pracę dla jednej korporacji i po zmianie „strategii” firmy i 20 przepracowanych latach zostali zwolnieni, tzw. „window shopping candidates” – („nie szukam pracy, ale się rozglądam”), sfrustrowanych specjalistów, którzy bardzo chcieli zostać menedżerami i nie widzieli innej drogi własnego rozwoju a firma nie chciała ich awansować, przemądrzałe „gwiazdy” - („powiedź ile płacą a ja się zastanowię”), które „przypominały „ się agencji rekrutacyjnej po kilku latach ponieważ musieli koniecznie znaleźć nową pracę, zblazowanych byłych menedżerów nie mogących przez dłuższy czas znaleźć pracy i winiących za ten stan rzeczy swój wiek.

Rzadko spotykam (szczególnie na rodzimym rynku) osoby, które dokładnie wiedzą czego chcą, jakie umiejętności reprezentują a jakich im brakuje. Krótko mówiąc osoby, które poważnie myślą o swoim życiu zawodowym. 

Zastanawiające jest to, jak mało mówi się o zarządzaniu własną karierą a właściwie koncepcji ja „ jako jedno osobowa firma/ ja jako talent” . Nasi pracodawcy oczekują od nas wykonywania swoich obowiązków oraz rozwijania umiejętności jakie są w danym momencie potrzebne organizacji – ale czy nam? Czy to pracodawcy powinni nami sterować ? Oczywiście, ze nie, ale z radością to robią gdyż sami nie troszczymy się o siebie.

W szkole musieliśmy się dobrze uczyć (lub w niektórych przypadkach zaliczać kolejne klasy/ egzaminy) – nasz cel był mniej więcej sprecyzowany – czy to przez nas samych czy to przez rodziców i opiekunów. W życiu dorosłym jakoś dziwnie zatracamy zaletę podążania za wytyczonym celem. Często zmęczeni pracą, domem, dziećmi mnóstwem dodatkowych obowiązków nie myślimy co będzie potem. Aż tu „nagle” – strategia naszej firmy ulega zmianie a co za tym idzie – piastowane przez nas stanowisko jest zagrożone. Nasze oszczędności są mocno ograniczone + zazwyczaj mamy kredyty, ponadto jesteśmy przyzwyczajeni do określonej stopy życiowe, zatem szybko popadamy w panikę. Jest czym się przejmować. „Mądry Polak po szkodzie”. Poszukiwanie pracy może zając od kilku tygodni/ miesięcy nawet do roku (w zależności od naszej dotychczasowej ścieżki kariery).

Zazwyczaj chętnie kupujemy ubezpieczenia od wypadków, na życie i inne chcąc być może uspokoić własne sumienie, lub mieć wrażenie kontroli. Dlaczego zatem nie kontrolujemy własnego życia zawodowego? Dlaczego często zagłuszamy sygnały płynące z wewnątrz firmy, lub ryzyka które niesie za sobą rynek? Dlaczego odkładamy to myśląc , że jakoś się ułoży. Jak się nie układa to się nie ułoży. Dlaczego w we własnym życiu zawodowym zatracamy kompetencję zarządzania ryzykiem oraz „forward thinking” (myślenie o przyszłości), tak ważną i cenioną u menedżerów ale również specjalistów? Dlaczego nie inwestujemy sami we własną karierę tylko często denerwuje nas, że dział HR „znów wymyślił” jakieś niepotrzebne szkolenie?? (w dodatku opłacone przez pracodawcę).

Powtarzam wszystkim i zawsze : osoby funkcjonujące na rynku pracy na (dość szerokie spektrum, ale w skrócie dotyczy tych, którzy pracować chcą lub muszą) dzielą się na:

1. Osoby, które aktywnie poszukują pracy

2. Osoby, które w przyszłości będą szukały pracy

3. Osoby, które są „poszukiwane” na rynku (przez firmy, rekruterów / headhunterów).

Do ostatniej grupy należą głównie osoby, „na których usługi jest popyt” – innymi słowy ich profile zawodowe są poszukiwane na rynku. Znakomita większość trzeciej grupy składa się z osób, które sprawnie zarządzają własną karierą. Dlaczego boimy się rozmów rekrutacyjnych szczególnie z działem HR? Bo nie zastanawiamy się nad sobą - nie poświęcamy sobie czasu. A jest to bardzo dobra inwestycja.

Inwestycja we własną karierę to najlepsza inwestycja. Wyobraź sobie, ze tracisz wszystkie pieniądze – co Ci pozostanie? Dobre jest to: że nie wszystko musisz zaczynać od początku.

Autor:
Autor: Agnieszka  Piątkowska

Agnieszka Piątkowska

www.readytojump.pl

piatkowska@hrownia.pl


Międzynarodowy ekspert ds. rekrutacji posiadający ponad 10 - letnie doświadczenie w zarządzaniu różnego rodzaju projektami rekrutacyjnymi w regionie Europy Centralno - Wschodniej dla globalnych organizacji. Członek międzynarodowego zespołu przeprowadzającego ocenę kandydatów. W trakcie swojej kariery przeprowadziła tysiące rozmów rekrutacyjnych z lokalnymi i międzynarodowymi kandydatami. Rozwinęła i wprowadziła innowacyjny proces briefingu kandydatów (przygotowanie do rozmowy rekrutacyjnej) czego rezultatem było zatrudnienie większej liczby kandydatów. Od 2009 r. wykłada „Zarządzanie karierą w Zakupach” w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Twórca programu szkoleniowego „Career Management in Purchasing”. Absolwentka Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego oraz SGH (Doradztwo Zawodowe, Kierowanie Rozwojem i Coaching, studia podyplomowe). Dyplomowany Asesor - Akademia Asesora – Ernst & Young Academy of Business. Trener programu "Spadochron".
Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

Zmiana ścieżki kariery? Wystarczy się odważyć...- czyli fakty i mity rynku ...
2017-01-31
Odłącz się od Matrixa - Zarządzanie własną karierą!
2017-01-26
Menedżerowie własnej Kariery
2017-01-03

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej

Konferencja pt. ,,Rekrutacja / Rewolucja 2018”

Warszawa, Mamaison Hotel Le Regina

Za 2 dni

2017-11-23

Innowacje w HR Conference&Expo

Warszawa, Hotel Marriott

Za 7 dni

2017-11-28

Za 15 dni

2017-12-06

Za 21 dni

2017-12-12