HRownia | 2018-02-14

Dlaczego work-life balance zostaje stopniowo wyparte przez work-life integration?

Dlaczego work-life balance zostaje stopniowo wyparte przez work-life integration?

 

Work-life balance oraz work-life integration to dwa różne podejścia do sposobu łączenia lub oddzielania życia zawodowego od życia prywatnego. Jeszcze do niedawna prym wiodła pierwsza filozofia. Wszyscy chcieli postawić grubą, czerwoną linię pomiędzy pracą, a życiem rodzinnym i czasem wolnym. Teraz jednak to podejście jest stopniowo wypierane przez możliwość łączenia wszystkich elementów, które składają się na nasze życie tak, aby dawały spójną całość i przeplatały się ze sobą. Czy nowe podejście diametralnie zmieni nasz sposób pracy i łączenia jej z życiem prywatnym? I czy należy się obawiać tych zmian?

 

O co tak właściwie chodzi z tym balansem?

Podejście work-life balance pojawiło się na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku, gdy zaczęto szukać rozwiązań na problemy takie jak wypalenie zawodowe i pracoholizm. W ostatnich latach zrobiło się o tym pojęciu bardzo głośno. Rynek pracy się zmienia i obecnie to pracownicy rozdają karty. A oni chcą móc decydować o tym, kiedy pracują i gdzie pracują. Chcą mieć czas na rozwój swoich pasji i zainteresowań, na zabawę z dziećmi i na chodzenie do kina czy teatru. Jest to w stu procentach zrozumiałe, nikt nie chce być niewolnikiem swojej pracy - każdego dnia zabierać tę pracę do domu i poświęcać na nią swój dodatkowy, prywatny czas.
Jednak, jak się okazuje, work-life balance wcale nie jest największym sprzymierzeńcem szukania równowagi między czasem spędzonym w pracy, a życiem prywatnym. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że większość osób błędnie interpretuje samo to pojęcie. Pierwotnym założeniem work-life balance było docenianie pracownika oraz dbanie o jego dobre samopoczucie. Oferowanie dodatkowych benefitów, zapewnienie elastycznych godzin przebywania w biurze, możliwość pracy zdalnej i brania dodatkowych dni wolnych w przypadku posiadania małych dzieci. Dla pracownika taki układ brzmi jak marzenie. Niestety w zderzeniu z rzeczywistością okazało się, że mimo usilnych starań wcale nie tak łatwo znaleźć równowagę i oddzielić pracę od życia rodzinnego. Chyba, że wychodzi się z pracy o godzinie 16 l i zapomina o niej do godziny 8 rano następnego dnia, co niestety nie jest dobrym rozwiązaniem dla żadnej ze stron.

 

czy work-life integration wypiera work-life balance

 

Integracja, czy to coś złego?

Pojęcie work-life integration pozornie może wydawać się nieco przerażające. No bo kto chciałby łączyć pracę i życie prywatne? Sęk w tym, że te dwa aspekty i tak są połączone. Zarówno praca, jak i nasza rodzina, pasje i zainteresowania składają się na całe nasze życie. Wszystkie te obszary życia przeplatają się nieustannie, nawet jeśli wydaje nam się, że robimy wszystko, aby je od siebie oddzielić.
Czasy się zmieniają. Nowoczesne technologie umożliwiają nam nie tylko bycie na bieżąco ze wszystkimi istotnymi informacjami ze świata, ale również sprawiają, że możemy pracować gdziekolwiek chcemy. Na tym właśnie opiera się podejście work-life integration. Na nie zapominaniu o pracy o godzinie 16 w każdy dzień tygodnia od poniedziałku do piątku i na weekendy, ale elastyczną dostępność. Oczywiście, aby zamiast pracoholizmu i zbytniego przywiązania do pracy uzyskać pełną integrację życia zawodowego z życiem prywatnym, musi to działać w dwie strony. To znaczy, że pracownik powinien mieć możliwość wcześniejszego wyjścia z biura ze względu na prywatne sprawy. Gdy będzie się źle czuł, swoje obowiązki może wykonywać zdalnie, a gdy w pracy potrzebuje przerwy, może skorzystać z części wspólnych w biurze, które przeznaczone są do relaksu.
Work-life integration to podejście, które odnosi się do zapewniania pracownikom jak największej ilości atrakcji w miejscu pracy, dodatkowych benefitów i udogodnień w zamian nie tylko za wykonywanie swoich codziennych obowiązków, ale też elastyczne podejście do czasu pracy, możliwość odpisywania na ważne maile w weekend czy przeprowadzenie telekonferencji podczas urlopu.

 

W Polskich firmach podejście work-life integration wciąż jest czymś nowym. Nadal wielu pracowników i pracodawców jest przerażonych tą perspektywą. Jednak jeśli uświadomimy sobie, że każdy z nas pełni jednocześnie wiele różnych ról, zarówno zawodowych, jak i prywatnych, to okaże się, że o wiele łatwiej jest nam je ze sobą łączyć niż rozdzielać na siłę. Zmiany związane z podejściem do życia zawodowego i jego integracji z życiem prywatnym są zupełnie naturalne. Pracownicy i pracodawcy nie powinni się ich obawiać, tylko wspólnie starać się wypracować model, który najlepiej będzie im odpowiadał.

Autor:
Autor: HRownia

HRownia

Hrownia

redakcja@hrownia.pl

Inne wpisy autora:

Powiązane Artykuły

Znajdź pracę za granicą z jober.pl
2018-07-23
Dlaczego łatwiej znaleźć pracę niż dobrego pracownika?
2018-04-30
Nomadzi są wśród nas, czyli o pracy z każdego zakątka globu
2018-04-12
​​​​​​​Nie ma nowoczesnego HR w firmie bez nowych technologii
2018-03-30

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!


Wydarzenia Zobacz Więcej